Młodzi gniewni – czyli wywiad z juniorami KKO

10 stycznia 2019

KK Oleśnica

Co roku w drużynach sportowych pojawia się wiele młodych talentów, którzy w jakiś sposób zasłużyli na to, aby występować w seniorskiej drużynie swojego zespołu. W tym roku w KK Oleśnica trzech juniorów co raz częściej pojawia się na parkiecie, dzięki czemu zyskują cenne doświadczenie. 

Szymon Narolski, Paweł Cepuch i Maksymilian Banaszak to zawodnicy wciąż młodzi, ale posiadający spore umiejętności i duży potencjał na to, aby dojść daleko w koszykówce. Pierwsza dwójka swoją przygodę w dorosłej koszykówce zaczęła w poprzednim sezonie, natomiast Maks od tego sezonu występuje w pierwszym zespole.  Zadaliśmy im kilka pytań odnośnie minionej połowy sezonu czy następnego spotkania.

(Paweł Cepuch)

Patryk Jóźwiak: Swój debiut w barwach oleśnickiej drużyny miałeś w zeszłym sezonie czy uważasz, że od tamtej pory jesteś lepszy?
Paweł Cepuch: Przez kontuzje którą złapałem w wakacje, ominął mnie cały okres przygotowawczy przez co wchodząc w sezon byłem mocno w tyle. Teraz w miarę możliwości po każdym treningu, staram się zostać dłużej i zrobić sobie osobny trening biegowy

P.J: Przy każdym Twoim wejściu na boisko, można usłyszeć gromkie brawa. Czy jest to dla Ciebie motywacja?
P.C: Tak, bardzo mnie to motywuje oraz uwielbiam czuć te emocje które towarzyszą mi grając w 3 lidze

P.J: Przed Tobą i cała drużyną mecz z HES Basketball, jak podchodzisz do tego spotkania?
P.C: Do spotkania z HES Basketball podchodzę bardzo zmotywowany, zresztą jak cała drużyna. Jedyne co liczy się dla mnie w tym meczu to zwycięstwo.


(Szymon Narolski)

P.J: Swój debiut w barwach oleśnickiej drużyny miałeś w zeszłym sezonie czy uważasz, że od tamtej pory jesteś lepszy?
S.N: Od dnia mojego debiutu wiele się zmieniło. Przede wszystkim dorosłem trochę do poważniejszej koszykówki i dzięki ciężkiej pracy, którą wykonuje na treningach, cały czas idę na przód.

P.J: Przy każdym Twoim wejściu na boisko, można usłyszeć gromkie brawa. Czy jest to dla Ciebie motywacja?
S.N:  Oczywiście. Nie ma nic lepszego na boisku niż wsparcie kibiców, których doping jest swego rodzaju motorem napędowym w trudnych momentach.

P.J: Przed Tobą i cała drużyną mecz z HES Basketball, jak podchodzisz do tego spotkania?
S.N: Przede wszystkim trzeba wspomnieć, że HES Basketball jest aktualnym liderem i jest to mecz arcyważny, do którego trzeba się dobrze przygotować.


(Maksymilian Banaszak)

P.J: W tym sezonie jesteś pierwszoroczniakiem, czy odczuwałeś presję w pierwszym meczu? A jak wygląda to teraz?
M.B: Za każdym razem odczuwam presje, a szczególnie dużą podczas mojego pierwszego meczu . Zdaje sobie sprawę, że wszyscy zawodnicy mają większe umiejętności niż ja, a także lepsze warunki fizyczne. Ale z drugiej strony odczuwam również wsparcie i pomoc ze strony starszych kolegów i trenerów. Daje mi to również ogromną motywację do jeszcze cięższej pracy na treningach.

P.J: Przy każdym Twoim wejściu na boisko, można usłyszeć gromkie brawa. Czy jest to dla Ciebie motywacja?
M.B: Brawa, które dostaję i za które jestem bardzo wdzięczny, pozwalają mi odpędzić od siebie stres, dają wsparcie i oczywiście motywują do dalszego działania.

P.J: Przed Tobą i cała drużyną mecz z HES Basketball, jak podchodzisz do tego spotkania?
M.B: Hes Basketball jest mocną drużyną, są przecież liderami. Ale każdy z nas wchodzi na boisko po to, żeby wygrać i gra na 100 a nawet na 200%. Wierze, że i tym razem wygrana będzie nasza, tym bardziej, że gramy u siebie przed naszą wspaniałą publicznością.

Zadaliśmy im również 5 pytań odnośnie minionej połowy sezonu i tego, jak się czują w zespole.

  1. Za Wami połowa sezonu. Niektórzy z Was grają regularnie, a niektórzy muszą wykazać się cierpliwością. Jak ocenicie minioną połowę sezonu w Waszym wykonaniu?
  2. W lidze idzie Wam dobrze, jednak czy to wynik zgodny z Waszymi oczekiwaniami?
  3. Niektórzy z Was mają już doświadczenie zdobyte w poprzednim sezonie, jednak teraz wychodzicie na parkiet częściej. Czy doświadczeni kolegą pomagają Wam?
  4. Co próbujecie od nich skopiować?
  5. Jaki jest Wasz cel sportowy?

1.
P.C: Podczas ubiegłej połowy sezonu cały czas pracowałem nad powrotem do gry po kontuzji i widzę postępy z czego się bardzo cieszę.
S.N:Wiadomo cieszę się, każdej minuty na boisku, z każdego wygranego meczu lecz zawsze chce się trochę więcej i ta chęć w moim przypadku motywuje mnie do dalszej pracy.
M.B: W pierwszej połowie sezonu osiągnęliśmy całkiem dobre wyniki, ale jest jeszcze parę rzeczy, które można byłoby poprawić.

2.
P.C: Zadowoleni jesteśmy na pewno, ale jak to się mówi „Apetyt rośnie w miarę jedzenia” więc będziemy dalej walczyli o wyższą pozycje.
S.N: Według mnie poprzednia cześć sezonu wypadła bardzo dobrze nie tylko dla mnie, ale też dla drużyny. Jest to tak naprawdę pierwszy okres, kiedy gram regularnie po kilka, kilkanaście minut w meczu co w porównaniu z poprzednim sezonem daje dosyć sporą różnice.
M.B: Jesteśmy w ścisłej czołówce, ale cały czas walczymy o to, żeby było jeszcze lepiej.

3.
P.C: Treningi ze starszymi kolegami to świetna okazja do nauczenia się wielu rzeczy, przykładowo umiejętności czytania gry.
S.N: Z pewnością. Na treningach nie tylko uczę się od trenera ale także od starszych kolegów, którzy mają trochę więcej doświadczenia.
M.B: Ja stosunkowo niedawno zacząłem moją przygodę z seniorską koszykówką. Gra z lepszymi i bardziej doświadczonymi zawodnikami pomaga mi w dalszym rozwoju.

4.
P.C: Staram się od każdego nauczyć czegoś nowego, co mógłbym wprowadzić do swojej gry. Każdy z zawodników daje mi możliwość, aby się od niego uczyć.
S.N: Ja nigdy nie próbowałem nikogo kopiować. Najważniejsze to znaleźć swój rytm i styl gry, w którym będziemy czuli się jak ryba w wodzie. Jednak warto przyjmować dobre rady od starszych kolegów.
M.B: Osobą od której dużo się uczę jest mój trener juniorów – Marcin Stach. Gramy na tej samej pozycji, więc podpatruję jego grę na boisku.

5.
P.C: Moim celem jest to aby ciężko trenować abyśmy razem z moim trenerem byli zadowoleni z mojej gry.
S.N: Moim celem jest przede wszystkim granie w koszykówkę tak, aby sprawiała mi radość i była dla mnie formą odskoczni od codziennego życia. A z takich celów bardziej sportowych to rozwijanie się cały czas i nabywanie umiejętności, które z czasem może pozwolą piąć się coraz wyżej.
M.B: Moim celem sportowym jest dalszy rozwój, dzięki czemu mógłbym częściej grać i zdobywać doświadczenie w meczach ligowych.

Spodobała Ci się treść artykułu? Podziel się nim ze znajomymi!

Tagi: , , , ,

Patryk Jóźwiak
Patryk Jóźwiak

Ze sportem mam kontakt od małego. Pasja do sportu rozpoczęła się od finałowego spotkania podczas Mundialu 2002 i wielkiej miłości do Ronaldo. Próbowałem sił w wielu sportach, lecz finalnie skończyło się na futbolu amerykańskim. Głównie pisze o turniejach i całych jego otoczkach, o imprezach sportowych. Tam więc możecie szukać mojej twórczości!

Zobacz artykuły autora

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Brak nadchodzących wydarzeń.






GOK Oleśnica APO logo niebieskie Koszykarski Klub Oleśnica