Odetchnięcie z ulgą – to chyba najlepsze określenie nastrojów panujących obecnie w miasteczku sportowym Valdebebas. Po serii niepokojących sygnałów, Álvaro Arbeloa otrzymał wreszcie pozytywne wieści przed kluczowym starciem z Realem Sociedad, które odbędzie się w sobotę o 21:00 na Santiago Bernabéu. Mimo napiętej atmosfery wokół klubu, wywołanej ostatnimi wynikami w Europie, przygotowania do ligowej potyczki nabrały tempa.
Powrót lidera i sytuacja kadrowa
Najważniejsza informacja dnia dotyczy Kyliana Mbappe. Francuski napastnik, którego dyspozycja stała pod znakiem zapytania po tym, jak opuścił środowy trening, a czwartek spędził wyłącznie na ćwiczeniach w siłowni, w piątek pracował już na pełnych obrotach z resztą zespołu. Jego obecność na boisku rozwiewa obawy o poważniejszy uraz, co w obecnej sytuacji kadrowej Królewskich jest informacją na wagę złota. Do grupy dołączył również Raúl Asencio, który uporał się z infekcją wirusową, eliminującą go z poprzednich zajęć. Powrót młodego obrońcy jest kluczowy dla wzmocnienia defensywy, która na tym etapie sezonu wciąż boryka się z licznymi problemami.
Nie wszystko jednak układa się po myśli sztabu szkoleniowego. Gabinety fizjoterapeutów wciąż są pełne, co bezpośrednio wpłynie na wyjściową jedenastkę w nadchodzącym meczu. Jude Bellingham, Rodrygo oraz Eder Militao nie wzięli udziału w ostatniej sesji treningowej, co wyklucza ich występ. O ile powrót Mbappe daje nadzieję na błysk w ataku, o tyle brak filarów takich jak Bellingham czy Militao będzie poważnym testem głębi składu Madrytczyków.
Echa blamażu w Lizbonie
Kontekst nadchodzącego spotkania jest o tyle trudny, że Real Madryt wciąż liże rany po bolesnej porażce w Lidze Mistrzów. Przegrana na wyjeździe z Benficą 2:4 sprawiła, że Królewscy stracili szansę na bezpośredni awans i fazę pucharową rozpoczną już od 1/16 finału. Kylian Mbappe nie gryzł się w język, komentując postawę drużyny w tamtym spotkaniu.
– Nie mamy ciągłości w grze, to problem, który musimy rozwiązać. Graliśmy fatalnie, trochę wstyd – mówił krytycznie napastnik, cytowany przez dziennik „Marca”. Francuz zwrócił uwagę na złożoność problemów trapiących zespół, podkreślając, że wahania formy są niedopuszczalne na tym poziomie. – Tydzień temu graliśmy na dobrym poziomie, teraz nie. Brakuje nam po trochu wszystkiego. Nie twierdzę, że to tylko kwestia postawy albo samego futbolu, to ogólny temat, a w Lidze Mistrzów każdy detal ma znaczenie.
Apel o jedność
Mimo rozgoryczenia europejską wpadką, Mbappe stara się mobilizować środowisko wokół rozgrywek krajowych. W kontekście walki o La Ligę, Francuz zwrócił się bezpośrednio do kibiców, apelując o wsparcie w nadchodzących wyzwaniach ligowych, w tym w spotkaniu z Rayo Vallecano (zaplanowanym na niedzielę, 1 lutego), a także w perspektywie całej rundy.
– Proszę, przyjdźcie na Bernabeu z chęcią wspierania zespołu. Nic jeszcze nie przegraliśmy i w La Lidze także wciąż jesteśmy w grze. Jeśli stadion będzie z nami, pokażemy dobry futbol – zapewnił gwiazdor Realu.
Teraz, gdy Mbappe wraca do treningów przed meczem z Realem Sociedad, jego słowa o walce do końca nabierają dodatkowego znaczenia. Zespół musi udowodnić, że potrafi podnieść się po ciosie, a obecność Francuza na murawie z pewnością zwiększa szanse na przełamanie złej passy.