Polski tenisista Hubert Hurkacz przechodzi obecnie przez dość skomplikowany moment w swojej karierze. Choć kibice wciąż pamiętają jego występy w czołowej dziesiątce rankingu ATP, rzeczywistość bywa brutalna – 29-letni wrocławianin zajmuje obecnie 63. lokatę. Spadek w zestawieniu to efekt serii niefortunnych zdarzeń, w tym powracających problemów zdrowotnych oraz braku stabilnej formy, która pozwoliłaby mu na regularne punktowanie w najważniejszych turniejach kalendarza.
Koniec współpracy z Massu i roszady w sztabie
Pod koniec marca Hurkacz oficjalnie potwierdził zakończenie trwającej około 15 miesięcy współpracy z Nicolasem Massu. Partnerstwo to, mimo początkowych nadziei i kilku obiecujących wyników, nie przyniosło oczekiwanego przełomu, a zawodnik zmagał się z brakiem rytmu meczowego. Szukając nowego bodźca, Polak zdecydował się na odważny krok, co widać było podczas ostatnich przygotowań w Madrycie. Na korcie u boku Huberta pojawił się bowiem Gilles Cervara – szkoleniowiec doskonale znany w tenisowym świecie.
Francuz przez osiem lat budował sukcesy Daniiła Miedwiediewa, prowadząc go do tytułu wielkoszlemowego w Nowym Jorku oraz na sam szczyt rankingu ATP. Po zakończeniu tamtego etapu Cervara krótko współpracował z amerykańskim talentem Nishesh Basavareddy, jednak ta relacja przetrwała zaledwie cztery miesiące. Obecność Cervary w Madrycie sugeruje, że Hurkacz stawia na systemowe podejście i ogromne doświadczenie trenera, który wie, jak wygrywać największe turnieje.
Bilans ostatnich występów: od Den Bosch po Monte Carlo
Patrząc na ostatnie wyniki Huberta, można dostrzec ogromną sinusoidę. Początek kwietnia w Monte Carlo przyniósł szybkie pożegnanie z turniejem po porażce z Valentinem Vacherotem, mimo wcześniejszego zwycięstwa nad Fabianem Marozsanem. Wcześniej, w marcu i lutym, Polak notował bolesne porażki już w pierwszych rundach, miedzy innymi w Miami z Ethanem Quinnem czy w Dubaju przeciwko Jakubowi Mensikowi. Trudno nie odnieść wrażenia, że Hubert stracił nieco pewność siebie, którą imponował jeszcze na początku roku podczas United Cup, gdzie potrafił ogrywać takich graczy jak Alexander Zverev czy Taylor Fritz.
Problemy nie omijały go również w poprzednim sezonie. Czerwcowe starty w Den Bosch czy występ na Roland Garros kończyły się przedwcześnie, a porażka z Joao Fonseką w Genewie tylko pogłębiła kryzys. Właśnie te narastające trudności doprowadziły do punktu, w którym zmiana trenera stała się koniecznością.
Nadzieja na stabilizację formy
Dla Hurkacza nadchodzące tygodnie będą kluczowe. Współpraca z Cervarą, o ile zostanie sformalizowana na dłużej, ma pomóc wyeliminować błędy i odbudować kondycję fizyczną Polaka. Sezon mączkowy jest wymagający, a powrót do elity wymaga nie tylko talentu, który Hubert niewątpliwie posiada, ale przede wszystkim żelaznej konsekwencji, której w ostatnich miesiącach wyraźnie brakowało. Kibice liczą, że świeże spojrzenie francuskiego trenera pozwoli wrocławianinowi ponownie nawiązać walkę z najlepszymi rakietami świata.