Początek 2026 roku przyniósł w obozie wiceliderki rankingu WTA istotne przemyślenia. Iga Świątek, po intensywnym starcie sezonu, podjęła decyzję o rezygnacji z udziału w kilku prestiżowych turniejach. Decyzja ta zapadła bezpośrednio po jej występie w Australian Open, gdzie Polka zakończyła rywalizację na etapie ćwierćfinału. Pogromczynią Raszynianki okazała się Jelena Rybakina, która ostatecznie sięgnęła po tytuł mistrzowski w Melbourne. Porażka ta stała się impulsem do weryfikacji planów startowych, a sama zawodniczka podkreśliła, że potrzebuje teraz więcej czasu na spokojny trening i dopracowanie elementów swojej gry.
Podczas pomeczowej konferencji prasowej Świątek otwarcie przyznała, że zamierza wdrożyć zupełnie nowe podejście do zarządzania swoim kalendarzem. – Na pewno opuścimy kilka turniejów rangi 1000. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, więc nie wiem, jaki będzie efekt, ale uważam, że to konieczne – stwierdziła tenisistka, wskazując na fizyczne i mentalne obciążenia związane z przeładowanym harmonogramem rozgrywek.
Powrót na ulubione korty
Kibice nie będą musieli jednak czekać na powrót Igi zbyt długo. Menedżerka zawodniczki, Daria Sulgostowska, potwierdziła w rozmowie z TVP Sport, że najbliższym przystankiem w tourze będzie turniej WTA w Doha. Impreza tej samej rangi, z której Polka planuje częściowo zrezygnować w dalszej części roku (WTA 1000), odbędzie się w dniach 8-14 lutego.
Wybór ten nie jest przypadkowy. Korty w Katarze to dla Świątek miejsce szczególne – triumfowała tam nieprzerwanie w latach 2022, 2023 i 2024. Dopiero w ubiegłym roku jej dominację przerwała Jelena Ostapenko, eliminując Polkę w półfinale. Choć sztab nie chciał ujawniać szczegółowego planu na resztę sezonu, start w Doha wydaje się naturalnym krokiem w celu odbudowania pewności siebie na dobrze znanym terenie.
Problemy sprzętowe i marketingowa ofensywa
Mimo sportowego niedosytu w Australii i planowanej przerwy, Świątek pozostaje aktywna w sferze marketingowej. Relacje z jej sponsorem technicznym, szwajcarską marką On, wydają się kwitnąć, choć sam turniej w Melbourne przyniósł pewien zgrzyt sprzętowy. W trakcie jednego z meczów Polka, sfrustrowana ograniczeniem ruchów, celowo naderwała swoją spódniczkę, by poprawić mobilność przy poruszaniu się na boki. W dalszej fazie turnieju zdecydowała się na zmianę stroju i grę w dopasowanych spodenkach.
Incydent ten nie wpłynął jednak negatywnie na współpracę z producentem. Zaledwie miesiąc po rozpoczęciu 2026 roku, Iga i marka On zaprezentowali nową, humorystyczną kampanię reklamową promującą leginsy treningowe. W spocie reklamowym wiceliderka rankingu udowadnia, że świetnie radzi sobie z wielozadaniowością. Widzimy ją żonglującą piłeczkami, podczas gdy jednocześnie odpowiada na serię szybkich pytań.
Tenisistka po raz kolejny pokazała w reklamie swój dystans do siebie i naturalność, co czyni ją jedną z najbardziej pożądanych twarzy w świecie marketingu sportowego. W klipie Świątek bezbłędnie przeliterowała słowo „jazda” od tyłu, dokończyła słynne cytaty z serialu „Przyjaciele”, a także hipotetycznie zgodziła się zaopiekować kotami Taylor Swift. Co ciekawe, zapytana o tenisową stolicę świata, bez wahania wskazała Londyn.
Warto przypomnieć, że Iga Świątek dołączyła do zespołu On w marcu 2023 roku, stając się pierwszą tenisistką-ambasadorką tej marki. Wcześniej występowała w strojach Nike oraz Asics. Obecna umowa obejmuje kompleksowe wyposażenie zawodniczki, od odzieży po obuwie, a nowa kampania pod hasłem „#DreamOn” jest kolejnym dowodem na zacieśnianie tej współpracy.